18 miliardów za zasady, które rodzice ustalają przy kolacji
W marcu pisałem o wyroku, w którym ława przysięgłych w Los Angeles uznała Meta i YouTube za winne szkód wyrządzonych przez sam projekt platform. Sierpień dopisał do tamtej sprawy dwa rachunki.
TikTok zapłacił pierwszy: 400 milionów dolarów dla Stanów Zjednoczonych za zbieranie danych dzieci poniżej trzynastego roku życia, jedna z najwyższych kar w historii sporów o prywatność najmłodszych. Podstawą pozwu było COPPA - prawo o ochronie prywatności dzieci w sieci, obowiązujące od 2000 roku, starsze od Facebooka i od smartfona w kieszeni. Departament Sprawiedliwości odnotował przy ugodzie, że od czasu pozwu TikTok „przeszedł znaczące zmiany” w praktykach prywatności i w kontroli kont młodych użytkowników.
Meta poszła do sądu. W Oakland ruszył proces z pozwu 29 stanów, opartego na tym samym COPPA, a obrońca firmy otworzył go tezą, że uzależnienie od mediów społecznościowych nie istnieje, ponieważ żadne badania go nie potwierdzają. Proces skończył się po pięciu dniach, zanim Mark Zuckerberg zdążył wejść na salę.
Przez te pięć dni Arturo Bejar, były inżynier Instagrama, zeznał, że zgłaszał przełożonym krzywdę dziejącą się dzieciom na platformie i został z tym sam. Inny menedżer nie pamiętał zdania z własnej prezentacji o tym, że firma czasem woli zapłacić karę niż zmienić produkt. Wewnętrzne dokumenty pokazały, że Meta znała niską skuteczność zabezpieczeń wymagających ręcznego włączenia i wypuszczała je wyłączone.
Szóstego dnia Meta zaproponowała ugodę: do 18 miliardów dolarów rozłożonych na dziesięć lat, bez przyznania się do winy. Kwota wygląda na ogromną do chwili, gdy zestawi się ją ze stawką procesu - przy przegranej mówiono o setkach miliardów, a teoretyczne maksimum sięgało wartości całej firmy. Osiemnaście miliardów to cena spokoju, nie wyrok.
Najciekawsze siedzi poza kwotą. Meta zobowiązała się przebudować Instagrama i Facebooka dla nastolatków: dwie godziny dziennie jako ustawienie domyślne, powiadomienia wyciszone między północą a szóstą rano oraz w godzinach lekcyjnych, liczniki lajków schowane całkowicie. Rodzic czyta tę listę i rozpoznaje własne wieczory. Telefon odkładany na noc, cisza w czasie lekcji, koniec liczenia serduszek - to są dokładnie te zasady, o które prosi się przy kolacji, tyle że tutaj kosztowały osiemnaście miliardów dolarów i pięć dni zeznań pod przysięgą.
Zmiany wchodzą w ciągu pół roku, rozpoznawanie wieku użytkowników w ciągu roku, na razie w Stanach Zjednoczonych. Bejar podsumował to jednym zdaniem: Meta powinna być rozliczana z wyników, nie z wysiłków. Ta miara działa też w drugą stronę - w domu też liczy się to, co faktycznie się dzieje o dwudziestej pierwszej, nie to, ile zasad wisi na lodówce.
Rachunek za projekt platform rośnie z każdym miesiącem. Przy kolacji nadal wystarczy rozmowa - od dziś z jednym argumentem więcej.
Źródła: „Meta’s $18bn settlement may hasten reckoning for social media on child safety”, BBC News, 27.08.2026; „Meta hooked children on Facebook and Instagram, US court hears”, BBC News, 18.08.2026; „TikTok to pay $400m to US in one of largest child privacy settlements”, BBC News, 21.08.2026.