Jak zasnąć, gdy mózg nie chce się wyłączyć
Leżysz. Ciało zmęczone, głowa pracuje na pełnych obrotach. Jutrzejsze spotkanie, to co powiedziałeś wczoraj, lista rzeczy do zrobienia, która rośnie sama z siebie. Jeśli zastanawiasz się, jak zasnąć kiedy myśli nie dają spokoju, to może ten sposób pomoże.
Kanadyjski badacz Luc Beaudoin spędził lata na pytaniu: dlaczego natrętne myśli tak skutecznie blokują zasypianie? I skonstruował odpowiedź, którą nazwał cognitive shuffling – po polsku można to nazwać jako „tasowanie myśli”. Zasada jest bardzo prosta.
Myślisz o neutralnym słowie – na przykład „okno”. Bierzesz pierwszą literę i wyobrażasz sobie kolejne rzeczy na O: osa, obłok, ogórek, okoń. Każdą widzisz przez chwilę jako obraz, nie jako słowo. Potem przechodzisz do „K”: klucz, kaktus, komar. Rzadko ktoś dociera do trzeciej litery.
Dlaczego to pomaga zasnąć?
Mózg tuż przed zaśnięciem sam zaczyna produkować urywane, pozbawione logiki obrazy – badacze nazywają je hypnagogicznymi. To naturalna brama między jawą a snem. Cognitive shuffling próbuje tę bramę otworzyć celowo: zamiast pozwolić problemom zajmować głowę, daje jej pracę, która wygląda jak zasypianie. Mózg rozpoznaje znajomy wzorzec i odpuszcza.
Badanie z 2016 roku, w którym uczestniczyło 154 studentów, pokazało, że technika działa co najmniej tak dobrze jak standardowe metody terapeutyczne stosowane przy bezsenności. Z jedną różnicą: można ją stosować od razu, leżąc, bez żadnego sprzętu.
Przydatna też dla dzieci i nastolatków
Technika jest prosta na tyle, żeby nauczyć jej dziecko. Szczególnie nastolatkowi, który leży z telefonem, bo „nie może zasnąć”. Telefon jest tu częścią problemu, ale sama zasada pozostaje ta sama: mózg potrzebuje czegoś, co go zajmie bez pobudzania. Tasowanie neutralnych obrazów zastępuje scrollowanie i robi to bez niebieskiego światła.
Nie jest metoda na przewlekłą bezsenność. Jeśli problemy ze snem trwają tygodniami i wpływają na funkcjonowanie w dzień, warto skonsultować się ze specjalistą. Na zwykłe „głowa nie wyłącza się wieczorem” – warto spróbować dziś w nocy.
Słowo musi być nudne: nie „praca”, „egzamin”, „wyniki”, raczej: „lampa”, „skała”, „ziemniak”. Im bardziej nijakie, tym lepiej.